środa, 22 stycznia 2020

Paleozoologia 8. Mezozoik – Fauna Jury

Gąbki c.d.


[W związku z likwidacją przez Google wszystkich kont Google +, a więc usunięciem z sieci zawartych tam publikacji, ponawiam publikację artykulików z kolekcji Paleontologia na swoim Blogu.]


I. Okazy znalezione w okolicy Olkusza:
1/3/1/70 – 23.09.1972 r., Olkusz, wykop koło drogi do Krakowa, obok wjazdu w ul. Przemysłową.
1/3/14/99 -
1/3/15/99 – Lata 2000-2003, Witeradów koło Olkusza, pole orne powyżej wsi (młyna).
1/3/18/104 -
1/3/20/104 – Lato 2013 r., Witeradów j.w.



II. Stratygrafia:
1/3/1/70 - w jurajskich marglach wapiennych, oksfordzkich, z dużą domieszką związków żelaza, w głębokim wykopie.
1/3/14/99 -
1/3/15/99 -
1/3/18/104 -
1/3/20/104 – Powierzchniowo, w glebie pola ornego na bazie piasków holoceńskich, gdzie skamieniałości dostały się z rozmytych skał oksfordzkich.



III. Rozpoznanie: Gąbki szkliste (Hyalospongiae):
Craticularia sp.
1/3/8/91 – Skamieniałość zachowana prawie w całości, naturalnie wypreparowana z miękkiego marglu. Jama paragastralna widoczna, ujścia kanałów wyrzutowych widoczne. Kształt kieliszkowaty, regularny, budowa ażurowa. Organizm mały.


1. Widok z boku (fot. Ryszard Maliszewski)

1/3/14/99 -
1/3/15/99 -
1/3/18/104 -
1/3/20/104 – Okazy zwapniałe, zachowane w całości, wszystkie pory wypełnione. Jamy paragastralne wypełnione lub ledwo zaznaczone. 
 



 










 2. i 2B. Okazy zachowane całościowo, z obu stron (fot. j.w.)



IV. Informacje o skamieniałości:
Organizmy morskie, osiadłe, należące do bentosu nieruchomego. Zajmowały środowisko morskie, litoralne lub szelfu oraz morza przybrzeżnego. Skamieniałości autochtoniczne w złożu pierwotnym, lecz allochtoniczne we wtórnym.
(Ogólne informacje o Gąbkach [z Wikipedii] podane są w Kolekcji „Paleontologia” w artykule wcześniejszym.)




      3. Gąbki współczesne (źródło: Int. str.: http://www.krzemienie.pl/euplectella)

V. Datowanie:
Zgodnie z datowaniem wapiennych skał oksfordzkich, z których okaz pochodził, wiek skamieniałości określam na Oksford Jury Górnej – Malm, czyli ok. 150 mln lat. 
 

4. Miejsce w tabeli stratygraficznej (źródło: http://www.wiking.edu.pl/article.php?id=17

niedziela, 12 stycznia 2020

Dawniej, a dziś - Ojców 2 - Zamek


664. Ojców, Igła Deotymy 1927 r. (źródło: NAC. Wa-wa)
664B. Ojców, zabytkowe chaty (fot. Brandner Paul, publ. "Ziemia Olkuska)
664C., 664D. Ojców 2005 r. (fot. Ryszard Maliszewski)
664E. Ojców 2011 r. (fot. Olgerd Dziechciarz, "Przegląd Olkuski")
664F. Ojców 2019 (fot. Krzysztof Pietruszka, publ. Ziemia Olkuska)






































665. Ojców Zamek fot. przedwojenna (źródło: Ziemia Olkuska)
665B. i 665C. Ojców Zamek 2005 r. (fot. Ryszard Maliszewski)
665D. Ojców Zamek 2011 r. (fot. Olgerd Dziechciarz, publ. Przegląd Olkuski)

























666. i 666B. Ojców, brama zamku 2005 r. (fot. Ryszard Maliszewski)



















667. i 667B. Ojców, makiety dawnego wyglądu zamku (fot. Ryszard Maliszewski)













czwartek, 2 stycznia 2020

Drobne rycerstwo średniowieczne

24. Trzebi(e)ńscy herbu Szreniawa z Trzebienic:

 
1. Pochodzenie i występowanie rodziny


Nazwisko Trzebieński powstało od nazwy wsi: Trzebienice koło Wolbromia w pow. miechowskim. Miejscowości tej nazwy było w Polsce od średniowiecza kilka, ale nie wszystkie wywiodły rodziny rycerskie. Herbarze (np. Tadeusz Gajl [4]) i źródła historyczne wymieniają stąd Trzebieńskich herbu Sreniawa. Józef Krzepela nazywa ich Trzebińskimi. (ziemia krakowska). [4] [5] [6] [13]

Słownik nazwisk polskich Kazimierza Rymuta, według danych z lat 90-tych ub. wieku,
wymienia w Polsce 1073 osoby nazwiska Trzebińscy (są to jednak Trzebińscy różnych herbów), a Trzebieńskich nie wyszczególnia. [9]

Rodzina Trzebieńskich z miechowskiego, od średniowiecza, aż do chwili obecnej jeszcze w Polsce obecna (?), była drobno rycerskim rodem małopolskim, którego korzenie były związane właśnie z miejscowością Trzebienice, jako jej gniazdem rodowym. Czy jej reprezentanci „zachowali swój klejnot szlachecki aż do chwili obecnej” – nie jest dzisiaj istotne. Historia wspomina o nich przez kilka wieków.
 

2. Herb i zawołanie

Herbowy ród Szreniawitów ma typowo małopolskie korzenie. Najstarsze średniowieczne pieczęcie z tym herbem znane są od 1371 r. (Jan Kmita z Wiśnicza). Ród Śreniawitów zamieszkiwał w ziemiach: krakowskiej, łęczyckiej, radomskiej i kaliskiej. Wizerunek tego herbu znajduje się w Klejnotach Długosza, Herbarzu Złotego Runa i w herbarzyku Antoniego. [4] [6]

Herb Szreniawa (Śreniawa) przedstawia w polu czerwonym krzywaśń („rzekę”) srebrną z zaćwieczonym krzyżem srebrnym. W klejnocie nad hełmem w koronie pół lwa wprost między dwoma rogami turzymi z dzwonkami. Pierwotnie herb ten przedstawiał samą rzekę, bez krzyża i nazywał się Drużyna, będąc prawdopodobnie starszym od Szreniawy. [4] [6]


1. Herb Szreniawa (źródło: „Wikipedia”)

Wspominałem już kilkakrotnie przy omówieniu innych rodów z olkuskiego, że wiele rycerskich herbów polskich ściśle nawiązuje do pogańskich mitów słowiańskich, których znajomość i tradycja jeszcze nie zanikły nawet w XIV i XV wieku, a konkretnie do mitycznej walki Boga Nieba Peruna z Bogiem Zaświatów Welesem. O tym, że walka ta toczona była „nad Rzeką w okolicy Wielkiego Drzewa Kosmicznego” może przypominać „rzeka” w herbie Szreniawa i sama nazwa herbu (pobliska rzeka Szreniawa), a głowa lwa może mieć konotacje chtoniczne. (Derwich i Cetwiński [11])

    3. Gniazdo rodziny Trzebieńskich
Jak to już zaznaczyłem na wstępie, rodowym gniazdem Trzebieńskich z miechowskiego jest wieś Trzebienice koło Wolbromia w pow. olkuskim woj. krakowskiego. Nazwa wsi jest patronimiczna i wywodzi się od rodu „Trzebieniców”, czyli potomków nieznanego nam z historii rycerza „Trzebienia”, będących „zbiorowym właścicielem” tych dóbr.

O miejscowości tej informacje przytaczają różne historyczne źródła. Najbardziej kompletne i najstarsze, praca zbiorowa polskich historyków, sukcesywnie wydawany przez PAN „Słownik historyczno-geograficzny ziem polskich w średniowieczu”, niestety nie wyszczególnia hasła „Trzebienice”, jednak „pod” innymi hasłami wymienia wyrywkowo niektórych właścicieli Trzebienic. [14]


Słownik Geograficzny Królestwa Polskiego pod red. Chlebowskiego i Sulimierskiego na temat tejże wsi podaje informacje zamieszczone tutaj poniżej: [5]


2. Informacje na temat wsi Trzebienice z w/w źródła


3. Lokalizacja wsi Trzebienice w Małopolsce (źródło: Google Maps)




4. Krajobraz Trzebienic (źródło: Internet, str. Facebook, https://pl-pl.facebook.com/pg/Trzebienice-532470433601494/posts/?ref=page_internal)



5. Dworek w Trzebienicach (XIX w.) (źródło: Internet, str.: https://www.eholiday.pl/info-trzebienice-44791-zdjecia.html)

 
4. Najważniejsze gałęzie (?) rodziny
 
Wieś Trzebienice w miechowskim od czasów najdawniejszych należała do dóbr rycerskich.

Internetowe źródło: Rody ziemiańskie XV i XVI wieku. T. 1, Małopolskie rody ziemiańskie, Krzepela, Józef podaje „za Długoszem” o miejscowym rodzie Trzebieńskich (Trzebińskich) następujące informacje: [13]

Trzebienice Pr./Miech. p. Szreniawa.
Dług.. - 1534. Trzebińscy h. Szreniawa. II. 35. Piek. 14. P. 20.
  • Ns. M. Gal i Po1.
Klasyczne opracowanie historii regionu olkuskiego pod red. Fr. Kiryka „Dzieje Olkusza i regionu ...” podaje o Lgocie Wielkiej: [7]

W tym samym roku (1394) została wymieniona Lgota jako wieś (przynajmniej w części) Marcina z Trzebienic, który dla zabezpieczenia wiana swojej żonie Krystynie zastawił 3 kmieci lgockich. [7]

Informacje te wymienia częściowo klasyczne źródło historyczne, „Słownik historyczno-geograficzny ziem polskich w średniowieczu” [14], który przy omówieniu innych haseł wspomina o dawnych właścicielach Trzebienic, np. „pod” hasłem

BUK
(1398 Buk, 1461 Buczek, Buc, Bucc) 8 km na SE od Wolbromia. (…):
    3, Własn. szlach. (Mądrostkowie z Gołczy – przyp. mój)
1498 krak. sąd komisarski daje Mik. Trzebieńskiemu wwiązanie do wsi B. skonfiskowanej Stanisławowi z B. za nieobesłanie wyprawy mołdawskiej i nadaną przez Jana Olbr. Trzebieńskiemu (AKH 9 s. 501);

lub „LGOTA WIELKA:
3. Własn. szlach. -a. Sprawy własnościowe. 1394-1416 Marcin, Marcisz z Trzebienic, Szreniawy i Przestani dz. L., burg. zamku krak. (SP 8, 5596; ZK 5 s. 265; 194 s. 17);
1394 Marcisz z Trzebienic wyznacza ż. Krystynie z tytułu wiana, m.in. 3 kmieci w L. (SP 8, 5596);
1411 Jakusz z Poręby [Marcinowskiej] sprzedaje za 250 grz. szer. gr ww. Marciszowi cz. w Porębie [Marcinowskiej], Trzebienicach i L. (ZK 5 s. 265);

1416 podział dóbr dziedz. ojczystych i macierzystych między Marciszem z Trzebienic a jego ss. Marciszem i Przybkiem. Synom tym przypadają części w Porębie [Marcinowskiej] i L. oraz 53 grz. półgr, a ich ojcu i pozostałym dzieciom wieś Trzebienice Synowie uwalniają ojca od roszczeń o dobra macierzyste (ZK 194 s. 17).”

1423 Małgorzata ż. Zygmunta z Nieznanowic zawiera układ z s. Mikołajem w sprawie dóbr. Będzie ona użytkować przez 5 lat dobra dziedz.: Trzebienice, L. i Wierzchowisko oraz 3 kmieci zastawionych w Nowej Wsi i płacić każdego roku Mikołajowi 8 grz. na jego potrzeby, a po upływie tych lat ma mu ustąpić z tych dóbr. Mikołaj zapłaci wówczas matce 80 grz. pod rygorem zastawu wsi Mały Krassów [dziś Krasówek, pow. chęc.] (ZK 195 s. 204-5);
1427 Mikołaj z Trzebienic zobowiązuje się ustąpić Przybkowi z Poręby [Marcinowskiej] na 2 lata całą cz. dziedziny w L., którą trzymała matka Mikołaja Małgorzata od Przybka i jego brata (ZK 146 s. 38);

1484 br. niepodzieleni Mikołaj i Jan z Trzebienic oddalają pozew Stan. Szreniawy z L. o kmiecia Marcina ojczyma Ciężkiego ze Szreniawy zabranego ze zbożem, bydłem i trzodą oraz innymi rzeczami wart. 10 grz., a wnoszą przeciw niemu pozew o 10 grz. zakładu (GK 21 s. 984, 1026);”

Podobne wzmianki o Trzebieńskich z Trzebienic napotkało by się może i przy omówieniu innych haseł słownika, ale trudno je odnaleźć.

Z powyższego, bardzo skąpego wykazu wynika, iż wymienieni tutaj drobno rycerscy właściciele Trzebienic należeli do rycerstwa „średniego” i mało znanego w źródłach historycznych, mimo, iż niektórzy żyją „blisko dworu królewskiego” (patrz wyżej – „burgrabia zamku”).

Poświadczone są ich kontakty z dziedzicami podobnych, drobnoszlacheckich i pobliskich (ale i dalszych) wsi (informacje w w/ tekście słownika).


6. Rycerskie zatargi (miniatura średniowieczna) (źródło: Wikipedia)


Rodzina Trzebieńskich z Trzebienic koło Wolbromia „trzymała” więc wieś kilka stuleci (przed 1394 r. - do połowy XVI, a może i dalej, wieku).

Należeli Trzebieńscy herbu Szreniawa z Trzebienic do rycerstwa niezbyt ubogiego (bo posiadali nawet i po kilka wsi (patrz wyżej), a teksty źródłowe często odnotowują ich związki z możniejszą szlachtą, a nawet z dworem królewskim (patrz tekst). Nie byli chyba zagrożeni popadnięciem w ubóstwo i wypadnięciem ze stanu, jednak źródła wspominają o nich tylko do połowy XVI wieku.

Potem przedmiotowa miejscowość była własnością innych rodzin szlacheckich (np. Bzowskich itp.). Być może później reprezentanci tej rodziny, w całości lub częściowo posiadali jakieś inne majątki ziemskie (wymienione także czasem w tekście) , albo żyli „na dzierżawach”, jak wielu z uboższej szlachty. W 1804 roku dobra Trzebienice - jako spadek po ojcu, Janie Bzowskim - odziedziczyli Anna Bzowska i Józef Bzowski. [Wikipedia]


Nazwisko Trzebieński „uchowało się gdzieniegdzie” po okolicznych miejscowościach przez następne wieki, kiedy to dawne rodziny niezamożnej szlachty, często własnoręcznie uprawiające swoje grunty, pod względem społecznym spadały przeważnie do klasy włościańskiej, o ile nie były w stanie „wylegitymować się ze swojego szlachectwa”. [8] Dosyć rzadko występowali np. w Częstochowie, ale wszędzie bardzo „mylą się” z Trzebińskimi. [Geneteka]


Przypisy i Bibliografia:

[1]. M. Z. Wojciechowscy, Polska Piastów, Polska Jagiellonów, Dr. św. Wojc., 1946 ( PPPJ )L.

[2]. Mały słownik kultury dawnych Słowian, pod red. L. Leciejewicza, W.P.,
Warszawa 1972 ( MSKDS )

[3]. J. Roszko, Kolebka Siemowita, Iskry, Warszawa 1980

[4]. T. Gajl, Herby szlacheckie Rzeczypospolitej Obojga Narodów, POZKAL, Gdańsk 2003
( HSRON )
 
[5]. Słownik Geograficzny Królestwa Polskiego i innych krajów słowiańskich, pod red.
B. Chlebowskiego, F. Sulimierskiego, W. Walewskiego i J. Krzywickiego,
nakł. Autorów, druk. „Wiek”, Warszawa 1880 – 1902 ( SGKP ) oraz

[6]. S. Górzyński, J. Kochanowski, Herby szlachty polskiej, Wyd. U. W. „Alfa”, Warszawa
1994 ( HSP)

[7]. F. Kiryk, R. Kołodziejczyk (red. - praca zbiorowa), Dzieje Olkusza i regionu olkuskiego,
dwa tomy, PWN, Warszawa, Kraków 1978 ( DORO )

[8]. W. Staśkiewicz (red. - praca zbiorowa), Społeczeństwo polskie od X do XX wieku,
Książ. i Wiedza, Warszawa 1988 ( SP )

[9]. Słownik nazwisk współcześnie używanych w Polsce, pod red. K. Rymuta, Inst. Jęz. Pol.,
P.A.N., wersja internetowa (Rym.)

[10]. Polska – moja ojczyzna, Encyklopedia (...), pod red. J. Marciszewskiego, W. P.,
Warszawa 1979 (PMO – E)

[11]. Derwich, M. Cetwiński, Herby, legendy, dawne mity, Kr. Ag. Wyd. Wrocław
1989 ( HLDM )

[12]. Wikipedia – encyklopedia internetowa i inne źródła internetowe, np. „Geneteka”




Uwaga: Wolno kopiować i cytować pod warunkiem
podania źródła i autora

niedziela, 29 grudnia 2019

Z okazji rozpoczęcia Nowego Roku miłym Czytelnikom mojego Blogu i Profilu FB składam najlepsze życzenia:

Happy New Year !!! Szczęśliwego Nowego Roku !!!


[Miło mi również zakomunikować, że oglądalność „geograficzna” mojego blogu przedstawia się następująco:


Polska
48702
Rosja
7599
Stany Zjednoczone
4117
Niemcy
2220
Ukraina
1485
Chiny
823
Francja
668
Wielka Brytania
594
Irlandia
391
Szwecja
327
I tak dalej, inne kraje ...


 

 Dziękuję za zainteresowanie i pozdrawiam!]

czwartek, 19 grudnia 2019

Mitologia: Dziady II i Szczodre Gody przed Nowym Rokiem

               Tzw. "Boże Narodzenie"


W ramach obrzędów ku czci Zmarłych Przodków wierni przedchrześcijańskich religii pogańskich praktykowali nie tylko cześć okazywaną „Dziadom” na żalnikach i mogiłach, ale również zapraszali Duchy Zmarłych do własnych domów. Celowi temu służyły na słowiańszczyźnie tzw „Dziady Zimowe”.
Jak już wspominałem ponad rok temu, według naszej rodzimej tradycji indoeuropejskiej (i słowiańskiej), na zimowym Święcie Zmarłych, czyli po chrześcijańsku „Wigilii” kończył się okres panowania „Starego Roku”. Wyrazem czci oddawanej w tym dniu minionym przodkom, przebywającym w zimnej i smutnej Krainie Zmarłych „Nawii”, jest urządzana dla nich uczta, znana nam dzisiaj jako „wieczerza wigilijna”, w czasie której żywi członkowie rodu (rodziny) ugaszczali dusze swych zmarłych przodków, pozwalając im się ogrzać przy domowym ognisku. To dla nich dostawiano na stole osobne dodatkowe nakrycie, to oni mieli być podczas tej uczty owymi „niespodziewanymi gośćmi”, czy też „spóźnionymi wędrowcami”, jak eufemistycznie, albo i kłamliwie próbuje się dzisiaj omijać starożytną prawdę. Na pobliski tej dacie dzień przesilenia zimowego 21 grudnia przypadało rzymskie święto Angerony, „matki Larów”, czyli opiekunki dusz zmarłych, przedstawianej jako kobieta z palcem przyłożonym do ust, na znak tajemnicy (konotacje z grecko-egipskim Harpokratesem ; por. powiedzenie „cicho, jak makiem zasiał”, czyli „śmiertelnie cicho” [mak to symbol śmierci]). Rzymskiej Angeronie odpowiadała by w przybliżeniu postać słowiańskiej Marzanny-Morany. Za „Matkę Larów” była w Rzymie uważana także Acca Larentia, „karmicielka Romulusa i Remusa”, przedstawiana zazwyczaj jako „Matka Karmiąca” (tak jak późniejsza „Madonna z Dzieciątkiem”), a w innym micie jako „Wilczyca kapitolińska”.




2. Harpokrates (źródło: Wikipedia)


W słowiańszczyźnie zapraszano Duchy Zmarłych Przodków na Uroczystą Wieczerzę kiedy tylko zmrok zapadł (pierwsza gwiazdka). Stół musiał być zasłany sianem, a kącie izby stał snop zboża (związki z rolnictwem i „zaklinaniem urodzaju”). Praktykowane od XIX wieku w miastach stawianie i ubieranie w izbie choinki pochodzi również z tradycji pogańskiej, tyle że z kultów germańskich [choinka była symbolem Drzewa Kosmicznego, Iggdrasilu].
Tak pisał o zapraszaniu Duchów na tę wieczerzę Wincenty Pol:

A trzy krzesła polskim strojem
Koło stołu stoją próżne
I z opłatkiem każdy swojem
Idzie do nich składać dłużne,
I pokłada na talerzu
anielskiego chleba kruchy
Bo w tych krzesłach siedzą duchy”
Pieśń o domu naszym” - Wincenty Pol, 1866 rok


Wieczerzę rozpoczynano tradycyjnie od „łamania się chlebem” (co potem w chrześcijaństwie zastąpione zostało opłatkiem). Podawano zazwyczaj potrawy tzw „postne” (jednak post ów jest także „pogański”, a nie chrześcijański, bo od „nowej religii” starszy), często z dodatkiem maku (patrz wyżej), miodu (miód to „napój bogów - soma”), grzybów (konotacje zarówno z Bogiem Piorunów, jak i Bogiem Zmarłych), kapusty, ziarn zbóż, obowiązkowo ryby (bo wtedy krew zwierząt nie mogła być przelewana – patrz dalej [dawniej ryby nie uważano za „zwierzę”]) itp., a potraw powinno być tyle, ile miesięcy w roku [znaków Zodiaku – bo nie ma to nic wspólnego z rzekomą liczbą biblijnych apostołów]. Obowiązkowo powinny na stole znajdować się także „grumadki” (zapalone światła dla ogrzania się Dusz Zmarłych, a więc świece, kaganki itp.). Wszystkie obyczaje i przesądy (powszechnie znane) związane z tą wieczerzą pochodzą z głębokiej starożytności, jak np. wiara w to, ze w noc wigilijną „zwierzęta mówią ludzkim głosem” (ślad wierzeń, że dusze zmarłych mogą wcielać się przejściowo w zwierzęta i w ten sposób „wieszczyć”).



















3. „Dziady Domowe”, 3B. i 3C. Wieczerza wigilijna (źródło: Internet)






Dzień Mithry”


Owe zasadniczo pogańskie zimowe obchody Święta Zmarłych były od dawna połączone (także już w chrześcijaństwie) z innymi obrzędami, związanymi według indoeuropejskiej jeszcze, choć późniejszej tradycji, z dniem przesilenia słońca, tzw „Dniem Słońca Niezwyciężonego” (po łac. „Sol Invictus”). W pogańskich kultach słowiańskich, ten zachodzący na pierwsze dni stycznia okres - nazywany był „Szczodrymi Godami”. We wszystkich najdawniejszych kultach pogańskich nowy rok liczony był i obchodzony w dniu zrównania wiosennego (początek rolniczego okresu wegetacyjnego). W starożytnym Rzymie dopiero tzw „kalendarz juliański” Juliusza Cezara ustalił początek roku na dzień 1 stycznia, a śladem tym poszły inne ludy starożytności, w tym chrześcijańscy już później Słowianie.

Szczodre Gody obchodzone były u Słowian mocno uroczyście. Aby nie powielać na ten temat znanych dosyć powszechnie informacji, zachęcam do zapoznania się z ciekawym, bardzo przystępnie i treściwie ujętym źródłem internetowym: http://fronsac.republika.pl/slowianie/tradycje.htm.
Ale obrzędy Szczodrych Godów od czasu przyjęcia wiary chrześcijańskiej przez pierwszych władców Słowian ulegały przekształceniom, polegającym nie tyle może na „zmianie treści”, co na zmianie doktryny. Kościół i władcy bowiem, narzucili „wiernym” interpretację tych świąt w oparciu o sztucznie sfabrykowany „życiorys tzw „Jezusa-Chrystusa”.

Kiedy urodził się historyczny Jezus z Gamali (od ponad dwóch tysięcy lat znany Żydom jako syn żydowskiego księcia Judy z Gamali, którą to wiedzę przejęli od nich Templariusze), czyli tzw w chrześcijaństwie „Jezus z Nazaretu”, - tego nie wie nikt, bo nikt w jego czasach daty takiej nie zapisał. Jedyne, co w pismach o tych narodzinach ocalało, to wzmianka jednego z ojców kościoła, tzw „świętego Ireneusza” (* ok. 140 - + ok. 202), że „Pan, gdy został ukrzyżowany, zbliżał się do starości, tzn miał ok. 50 lat”. Z tejże, jedynej zresztą wzmianki, skrzętnie ukrywanej przez wieki przez kościół, a która się do naszych czasów dziwnym trafem dochowała, wynika, że Jezus urodził się w Gamali (wymienianym w Biblii owym „Mieście Na Górze”) około 17 roku p.n.e. (w tzw „Nazarecie” urodzić się nie mógł z tej prostej przyczyny, że miasto to w tamtych czasach jeszcze nie istniało ; do celów ruchu pielgrzymiego została owa miejscowość założona dopiero w VIII wieku n.e.). [1]

Historyczność postaci Jezusa potwierdzona jest w niektórych starożytnych źródłach, w tym w dziełach słynnego historyka żydowskiego tamtych czasów, Józefa Flawiusza, byłego powstańca, po upadku powstania anty rzymskiego z 66 roku n.e. ułaskawionego i przyjętego przez cesarza Wespazjana do grona obywateli Rzymu (Józef Flawiusz, „Starożytności żydowskie” i „Wojna żydowska”). Jest on tam jednak wspominany tylko mimochodem, jako „niezbyt ważny nauczyciel” i jeden z przywódców żydowskiego ruchu narodowowyzwoleńczego. Więcej np. pisze Józef Flawiusz o rozruchach wzniecanych przez „zwolenników” Jezusa po tegoż śmierci, niż o nim samym. Niektóre zresztą wzmianki uważane są dzisiaj za dopiski kopistów i dlatego od dawna badacze spierali się na temat faktycznej historyczności Chrystusa .

W związku jednak z rozwojem i okrzepnięciem w następnych wiekach tej nowej, ale uznanej ostatecznie za „panującą” przez cesarza Konstantyna Wielkiego sekty żydowskiej (zwanej „chrześcijaństwem”), rosnący w siłę kościół obłożył tajemnicą wszystkie historyczne o Jezusie informacje, „czyniąc go w efekcie „Synem Bożym, a nawet Bogiem”.

Toteż poglądy na „życiorys” Jezusa, rozwijające się stopniowo w ciągu wieków i podporządkowane bez reszty temu nadrzędnemu celowi, doprowadziły do przyswojenia przez doktrynę chrześcijańską bardzo wielu elementów dawnych kultów pogańskich. Dzisiejsi chrześcijanie najczęściej nawet nie dostrzegają tych zapożyczeń, bezkrytycznie przyjmując je „na wiarę”.

A prawda jest taka, że np. największe chyba święto chrześcijańskie, tzw „Boże Narodzenie”, jest bez reszty konglomeratem „mitycznych zdarzeń i obrzędów”, dotyczących zupełnie innych, różnych bogów i różnych czasów. Niezwykle interesujące źródło internetowe „Imperium Romanum” Jakuba Jasińskiego na temat rzymskich obchodów świąt ostatniej dekady stycznia mówi (cytat dosłowny) [2]:

17-23 grudnia
  • Saturnalia – było to doroczne święto ku czci boga rolnictwa Saturna. Obchodzone było od 17 do 23 grudnia. Było to święto pojednania i równości. Najważniejszym obrzędem tego dnia było to, że panowie i niewolnicy zamieniali się na jeden dzień rolami (właściciele usługiwali niewolnikom, czy żołnierze dowodzili centurionami). W czasie świąt zawieszano prowadzenie wszelkiej działalności gospodarczej; wolne było od pracy, obowiązków publicznych. Czas wypełniony był oficjalnymi ceremoniami i domowymi obrzędami ku czci bogów, wystawnymi bankietami, rodzinnymi ucztami, rozdawaniem prezentów. W czasie święta Saturnowi składano ofiary, a orszaki weselących się ludzi zmierzały przez całe miasto na uczty i zabawy. W ofierze zabijano prosięta, a następnego dnia jedzono je podczas obiadu, w czasie którego panowie usługiwali swych niewolników. Ojców rodzin obdarzano podarkami – głównie woskowymi świecami i glinianymi figurkami (jako symbol ofiar z ludzi składanych Saturnowi we wcześniejszych czasach). Festiwal miał wesoły charakter. Dzień 17 grudnia ten upamiętniał postawienie w Rzymie świątyni Saturnowi, odpowiednikowi greckiego Kronosa. Miało to w oryginale miejsce właśnie tego dnia, jednak przez lata święto się przedłużało, aż w końcu trwało aż do 23 grudnia, kończąc się tuż przed Sol Invictus. Z czasem święto zostało wydłużone do 25 grudnia. We wczesnym okresie Saturnalia trwały tylko dzień, ale potem świętowano nawet przez siedem dni.
    Ostatni dzień święta – 23 grudnia nazywany był Sigillaria (dosłownie: święto statuetek). Tego dnia obdarowywano się tzw. sigillaria, czyli tradycyjnymi prezentami: wytworami garncarskimi lub glinianymi figurkami, z których dzieci ustawiały scenki przedstawiające życie przodków. Osoba, która sprzedawała takie produkty nazywała się sigillarius. W czasie święta pozdrawiano się słowami: Io Saturnalia!.
23 grudnia
  • Larentalia – święto na cześć bogini Accy Larentii. Tego dnia kapłan Kwiryna składał ofiary Manom w wąwozie Velabrum między Palatynem i Kapitolem, gdzie miał się znajdować rzekomy grób Accy Larentii.
25 grudnia
  • Dies Natalis Solis Invicti („Narodziny Niepokonanego Słońca”). Sol Invictus było starożytnym kultem, wywodzącym się z Persji, jednak czczonym głównie w Rzymie, skąd też otrzymało swoją nazwę. Kult wprowadził cesarz Aurelian w 274 roku n.e.
    Było ono poświęcone Mitrze, utożsamianemu z rzymskim bogiem Solem, czyli Słońcem. Święto upamiętniało jego narodziny w górach Zagros. Rzymianie w ten dzień obdarowywali się nawzajem podarkami i składali sobie życzenia, całowali się pod jemiołą.
    Aby zastąpić święta pogańskie, władze chrześcijańskie zdecydowały się umiejscowić Narodzenie Chrystusa właśnie pod tą datą – wskazuje to komentarz do XII-wiecznej relacji Dionizego bar Salibi, który mówi o tym, że było zwyczajem pogan świętować tego dnia (25 XII) narodziny Słońca. W związku z zakorzenionym w świadomości ludzi przywiązaniem do świąt w tym okresie, zdecydowano się na obchody narodzin Chrystusa właśnie 25 XII. Co ciekawe – w litanii do Najświętszego Imienia Jezus (powstałej prawdopodobnie w XV wieku), znajdziemy określenie Jezusa „słońcem sprawiedliwości”.”

      4. Saturnalia (malarstwo współczesne) (źródło: https://sitsshow.blogspot.com/2013/12/historical-meanings-of-christmas-winter.html


5. Acca Larentia (bogini - Rzym starożytny) (źródło: Wikipedia)





6. Wilczyca kapitolińska (źródło: Wikipedia)



Mitraizm był już niezmiernie popularny i wyznawany jako jeden z najważniejszych kultów w starożytnym Cesarstwie Rzymskim. Toteż i tradycje tzw „Bożego Narodzenia” chrześcijańskiego zapożyczają bardzo wiele z kultu irańskiego Mithry. „Jako władca ładu, Mitra panował nad zmianami kosmicznymi, strzegł porządku społecznego, chronił majestat królewski i występował jako sędzia w zaświatach.” „W mitologii perskiej Mithra był bogiem słońca i światłości, opiekunem przysiąg i układów, patronem wojowników i władców, bogiem-słońcem zrodzonym ze skały.” [3]
Aby nie powielać bez końca samych cytatów, w tym miejscu podaję link do omówienia tego interesującego zjawiska religioznawczego: http://www.racjonalista.pl/kk.php/s,1532.
Dość przytoczyć w skrócie znane powszechnie religioznawcom fakty, iż bóg Mitra np:
  1. Urodził się 25 grudnia, jako „światłość oczekiwana”, „Słońce Niezwyciężone”,
  2. Urodził się w grocie, a jego narodziny adorowali pasterze i mędrcy, ofiarując dary,
  3. W mitraizmie praktykowano „sakramenty” podobne do chrztu i eucharystii z chleba i wina, Mitra po trzech dniach od śmierci zmartwychwstał,
  4. Mitraizm posługiwał się znakiem krzyża („równoramiennego” + ; znanego zresztą obok swastyki także z innych kultów religijnych, od czasów paleolitu schyłkowego),
  5. Mitra był bogiem należącym do „trójcy bóstw” (w wielu kultach),
  6. W mitraizmie występuje symbol kluczy (por. tzw „klucze piotrowe” ?),
  7. Mitra był pośrednikiem pomiędzy ziemią i niebem (zbawcą),
  8. Mitraiści wierzyli w duszę nieśmiertelną i zmartwychwstanie (podobnie zresztą jak żydowscy esseńczycy, z których wywodził się Jezus)
  9. Mitraiści święcili niedzielę (żydzi i Jezus sobotę, ale chrześcijanie niedzielę) …



Takich paraleli pomiędzy pogańskim kultem mitraizmu a chrześcijaństwem jest więcej. Można z tego wyciągnąć wniosek, że chrześcijaństwo pełnymi garściami zaczerpnęło religijne treści właśnie z mitraizmu, tym bardziej, że pierwotni chrześcijanie, praktykujący początkowo obrzędy stricte judaistyczne, jeszcze nie znali tych, zapożyczonych z mitraizmu i dopiero w następnych wiekach „po Chrystusie” przyjmowanych w kościele do stałych praktyk religijnych. [3]





    7. Sol Invictus” (rzymska płaskorzeźba Mitry) (źródło: Wikipedia)



Tak więc, o ile pierwotne tzw „chrześcijaństwo” było jedynie sektą judaistyczną, bliską esseńczykom i zelotom-sykariuszom (por. tzw „Ewangelie”), o ile też tzw „zorganizowane chrześcijaństwo poza żydowskie” było dziełem Pawła z Tarsu (por. Dzieje Apostolskie), to o „instytucjonalnym chrześcijaństwie” możemy mówić dopiero od czasów cesarza Konstantyna Wielkiego, który ów kult „legitymizował” i zorganizował na wzór pogańskich kultów politeistycznych, w ramach ogólnej legitymizacji władzy. Dzisiejsze zaś najważniejsze święta chrześcijańskie są niemal bez reszty konglomeratem obrzędów pogańskich, bo sam Jezus ich nie znał, a skoro ich „nie znał”, to „nie ustanowił”.

Z okresem tzw. "Bożego Narodzenia" związany był od wieków u Słowian zwyczaj zwany "Zapustami". W tym okresie tzw. "kolędnicy" odwiedzali domy okolicznych mieszkańców, przedstawiając im swoisty teatr przebierańców, mających swe odpowiedniki w postaciach mitycznych religii pogańskich. Było tu miejsce np dla Bociana (słowiański Siemargł), czy Kozła lub Turonia (odpowiedniki boga Welesa).


 8. Słowiańskie "Zapusty" (źródło: Wikipedia)

 

Przypisy:

[1]. Ambelain Robert, Jezus największa tajemnica Templariuszy, Czakra, Warszawa 1993

[2]. http://www.imperiumromanum.edu.pl/religia/swieta-rzymskie/

[3]. Wikipedia, Karlheinz Deschner i inni




czwartek, 12 grudnia 2019

Dawniej, a dziś - Dolina Ojcowska

661. Dolina Prądnika 1888 (źródło: Wojciech Blehm, Internet, "Ziemia Olkuska)
661B. Ojców, parking 1910 (źródło: Ziemia Olkuska)
661C. Dolina Ojcowska 1921 r. (źródło: j.w.)
661D. i 661E. Dolina Ojcowska, przedwojenne (źródło: j.w.)
661F. Dolina Ojcowska 2005 r. (fot. Ryszard Maliszewski)
661G. Dolina Ojcowska 2019 r. (fot. Wojciech Jagła, publ. Ziemia Olkuska)













































662. Ojców Brama Krakowska 1900 r. (źródło: Ziemia Olkuska)
662B. J. w. lata 20-te XX w. (źródło: j.w.)
662C. J. w. lata 60-te XX w. (źródło: j.w.)



















663. Dolina Sąspowska skały ok. 1914 r. (źródło: Ziemia Olkuska)
663B. i 663C. W okolicy Dol. Sąspowskiej 2005 r. (fot. Ryszard Maliszewski)
663D. J. w. 2019 r. (fot. Wojciech Jagła, publ. Ziemia Olkuska)